Najbliższe wydarzenie
Przeczytaj 3 min.

Linczowanie w Ameryce

Słowo lincz („lynch”) w wielu językach i kulturach przypomina w swoim brzmieniu angielski pierwowzór. Pojęcie to jest często silnie kojarzone ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej, z której zresztą się wywodzi i stało się określeniem używanym do opisania szczególnych aktów przemocy.

Data publikacji: 12.07.2018

Autor:

Jerzy Sobieraj
Jerzy Sobieraj
historyk literatury amerykańskiej

Złego złe początki

Lincz to rodzaj samosądu, pozaprawny sposób karania przestępców i wszelkiego rodzaju złoczyńców, rzeczywistych czy domniemanych, praktyka znana pod różnymi nazwami już w końcu wieku XVIII. Karę – najczęściej wymierzaną przez powieszenie – wykonywał zgromadzony tłum. Słowo „lynch” pojawia się w piśmiennictwie w roku 1818[1]. Jedno z pierwszych zdarzeń określonych tym terminem miało miejsce na terytorium przyszłego stanu Iowa w roku 1834, kiedy to zgromadzeni obywatele wyznaczyli swoją „ławę przysięgłych”, aby przeprowadzić szybki proces mężczyzny oskarżonego o morderstwo. Delikwenta uznano winnym i wykonano „wyrok śmierci” przez powieszenie. Przypadki linczu przybrały na intensywności po Wojnie Secesyjnej.

O dość dokładnym monitorowaniu zjawiska linczu można mówić dopiero od przedostatniej dekady XIX wieku. Znana dzisiaj statystyka przypadków linczu obejmuje prawie pięć tysięcy ofiar. Większość z nich miała miejsce w stanach amerykańskiego Południa i ofiarami byli przede wszystkim Afroamerykanie. Lincz jako zjawisko zniknął przed rokiem 1970. Szczególna brutalizacja tego pozaprawnego sposobu okrutnego karania nastąpiła w okresie od końca wieku XIX do lat trzydziestych następnego stulecia.

Porządek okrutnego spektaklu

Najczęściej występujący scenariusz linczowania, przybierający formę rytuału, można przedstawić w sposób następujący:

  1. Tłum uprowadza ofiarę z celi więziennej lub wprost z sali rozpraw.
  2. Ofiara jest transportowana do wybranego wcześniej miejsca egzekucji.
  3. Więzień jest często wcześniej torturowany.
  4. Po powieszeniu ofiary jego/jej ciało zostaje podpalone. Bywa, że ciało ofiary jest podpalane kiedy ofiara jeszcze żyje.
  5. Uczestnicy okrutnego widowiska starają się zdobyć trofea, najczęściej uszy, palce, nos, fragmenty liny, na której wieszano ofiarę.
  6. Czasem zgromadzony tłum dogląda płonących zwłok, pilnując by ciało całkowicie spłonęło.
  7. Lokalny fotograf robi zdjęcia linczu, by sprzedawać je następnie jako pocztówki.
  8. Uczestnicy okrutnego spektaklu to także kobiety i dzieci, które niejednokrotnie bawią się i spożywają posiłek w trakcie linczu. Zdarza się, że miejscowi drobni przedsiębiorcy czy sklepikarze zwalniają pracowników, by ci mogli uczestniczyć w horrorze. Niekiedy, w dzień linczu, lokalna kolej dowozi gapiów stosując specjalne ulgowe taryfy. Lokalna prasa nie tylko opisuje lincz, czasem anonsuje go wcześniej[2].

Żaden system nie działa jak ludzki mózg

Niewątpliwie dziwić może fakt, że rząd Stanów Zjednoczonych przez tak wiele lat zrobił tak niewiele, by zapobiec skutecznie przypadkom tych okrutnych aktów zbrodni. Nie udało się nigdy uchwalić żadnego prawa federalnego zakazującego tego okropnego procederu, nie mówiąc już o karaniu winnych. Znacznie więcej dokonali obywatele i organizacje społeczne. Największą zorganizowaną kampanię przeciw zbrodni linczu prowadziło, działające do dnia dzisiejszego, stowarzyszenie National Association for the Advancement of Colored People (NAACP). Członkowie stowarzyszenia protestowali przeciw linczom i monitorowali przypadki przemocy, szczególnie przemocy na tle rasowym, w wydawanym przez organizację magazynie „The Crisis”, słali listy i petycje do władz stanowych, docierali do lokalnej prasy, organizowali marsze przeciw przemocy, jak np. słynną nowojorską Silent Parade w roku 1917, a nawet wysyłali swoich przedstawicieli do miejsca linczu, by uzyskać więcej szczegółów na temat zbrodni. NAACP wspierało prace nad ustawą piętnującą lincz, tzw. Dyer Bill, która ostatecznie upadła przed uchwaleniem.

13 czerwca 2005 roku Senat Stanów Zjednoczonych przyznał się publicznie do porażki w uchwaleniu jakiegokolwiek prawa federalnego, które mogło przynieść kres tym okrutnym praktykom. Za każdym razem, kiedy prawo piętnujące lincz przechodziło pomyślnie przez Izbę Reprezentantów, było blokowane w Senacie. W treści tej rezolucji potępiającej lincz Senat Stanów Zjednoczonych wyraża ubolewanie i żal skierowane do ofiar linczu i ich rodzin, ofiar, które zostały pozbawione nie tylko życia, lecz także godności oraz konstytucyjnej ochrony przynależnej obywatelom Zjednoczonych Stanów. W uchwalonej rezolucji podkreślono także, iż należy wyciągnąć wnioski z historii, by praktyki te nigdy już się nie powtórzyły.

Zagadnienia związanie z linczem stanowią dzisiaj ważny obszar analizy i badań, także akademickich, w wymiarze społecznym, historycznym, prawnym, politycznym, kulturowym, literackim, a nawet psychologicznym.

Czytaj także: Ciemna strona kobiet

Przypisy

  1. James Elbert Cutler: Lynch-Law: An Investigation into the History of Lynching in the United States.London and Bombay: Longmans, Green, and Co., 1905.
  2. Jerzy Sobieraj: ”Spectacles of Horror: Afro-American Poets Speak up”. Enjoying the Spectacle: Word, Image, Gesture. red. Jerzy Sobieraj I Dariusz Pestka, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2006.

Autor

Jerzy Sobieraj
dr hab., prof. Uniwersytetu SWPS
Jerzy Sobieraj

Specjalizuje się w historii literatury amerykańskiej, poświęcając szczególną uwagę dziejom i literaturze amerykańskiego Południa. Na jego dorobek składa się ok. 40 publikacji, książek, artykułów i recenzji publikowanych także za granicą.

To także może Cię zainteresować