Najbliższe wydarzenie
Przeczytaj 15 min.

Efekt Bad Bunny’ego: język hiszpański nowym angielskim?

60 lat tradycji Super Bowl pękło w lutym 2026 roku. Po raz pierwszy w historii finałów artysta odrzucił „bezpieczny” angielski, by w całości wykonać swoje show po hiszpańsku. Świat nie tylko go zrozumiał, ale zaczął naśladować. Czy „Efekt Bad Bunny’ego” to realny przełom i bariera językowa w mainstreamie właśnie przestała istnieć? Z okazji Dnia Języka Hiszpańskiego ustanowionego przez ONZ (23 kwietnia) przyjrzymy się temu fenomenowi.

Data publikacji: 24.04.2026

Autorka:

Paulina Nalewajko
Paulina Nalewajko
kulturoznawczyni, literaturoznawczyni

Bad Bunny czy Conejo Malo?

Paradoks Benito Antonio Martíneza Ocasio polega na tym, że choć na biletach i afiszach największych stadionów świata widnieje skrojony pod amerykański rynek, anglojęzyczny pseudonim „Bad Bunny”, w hiszpańskojęzycznych mediach przeczytamy często o Benito albo o „Conejo Malo” (hiszp. conejo to królik, malo – zły). To nie jest tylko kwestia dosłownego, hiszpańskiego tłumaczenia – to fundament jego antykolonialnej i tożsamościowej strategii.

W przeszłości giganci muzyki latynoskiej, tacy jak Ricky Martin, Shakira czy Enrique Iglesias, musieli nagrywać anglojęzyczne płyty (dokonywać tzw. crossoverów), by w pełni podbić amerykański mainstream. Benito całkowicie odrzucił ten model. Jego decyzja, by tworzyć i występować na żywo wyłącznie w języku hiszpańskim, to akt świadomego, lingwistycznego nieposłuszeństwa. Jak pokazuje w swojej książce Ariadna Estévez, badaczka związana z uniwersytetami w Anglii i Meksyku i autorka głośnego kursu akademickiego „Reggaeton i miękka męskość jako opór wobec kolonializmu USA: fenomen Bad Bunny’ego”, artysta używa muzyki miejskiej jako narzędzia twardego oporu przeciwko rasizmowi, klasizmowi i dominacji amerykańskiej kolonialności (Estévez, 2025).

„Conejo Malo” nie stara się ugrzecznić ani „zneutralizować” swojego języka, by ułatwić odbiór masowemu, anglojęzycznemu słuchaczowi. Wręcz przeciwnie – śpiewa surowym, portorykańskim dialektem (el español boricua). Używa hermetycznego, ulicznego slangu, ucina końcówki słów, zamienia głoski (jak słynne karaibskie przejście z „r” na „l”, np. w słowie amor / amol), manifestując swoją tożsamość bez najmniejszych kompromisów (Kasprzak, 2024).

Zjawisko to tworzy fascynujący, podwójny dyskurs: dla amerykańskich korporacji i przemysłu rozrywkowego artysta znany jako „Bad Bunny” to najgorętszy towar późnego kapitalizmu, maszyna generująca miliardy dolarów i gigantyczne zasięgi (Pacciardi i Anctil Avoine, 2026). Jednak dla potężnej, liczącej 68 milionów osób, diaspory latynoskiej – od Nowego Jorku, przez Chicago, po Los Angeles – to wciąż „Conejo Malo”. Chłopak, który zamiast ulegać asymilacji i wtapiać się w anglosaską kulturę USA, po prostu wchłonął ją i przekształcił na własnych, latynoskich warunkach. Zapraszając 128 milionów widzów oglądających jego show na żywo podczas Super Bowl do słuchania muzyki po hiszpańsku, udowodnił, że bycie globalnym nie wymaga już odrzucania tego, co lokalne.

Super Bowl, a może Super Tazón?

To tym bardziej imponujące, że przez dekady amerykański Super Bowl był bastionem „angielskiej normy” i symbolem ostatecznej, popkulturowej asymilacji. Występ Bad Bunny’ego zburzył ten porządek, zamieniając finał NFL w to, co latynoskie media z dumą nazwały „Super Tazón” (napis w wersji hiszpańskiej pojawia się również w oprawie samego spektaklu). Fakt, że na scenie pojawił się bezkompromisowy „Conejo Malo”, a nie ugrzeczniony na potrzeby anglosaskiego rynku produkt, wywołał napiętą atmosferę polityczną. Prawicowa administracja rządowa USA próbowała skłonić organizatorów do zmiany, kiedy ogłoszono, że do spektaklu zaangażowano Bada Bunny’ego. Gdy ta taktyka nie przyniosła skutku, Donald Trump postanowił nie zaszczycić finałów swoją obecnością i zorganizować alternatywne, „prawdziwie amerykańskie” show, które jednak przyciągnęło znacznie skromniejszą widownię.

Mimo prób bojkotu 13-minutowe show Bad Bunney’ego okazało się absolutnym triumfem. To nie była jednak tylko rozrywka; to był precyzyjnie zaplanowany, wielowymiarowy dekolonialny manifest. Bad Bunny wykorzystał globalną, kapitalistyczną maszynę Super Bowl do przemycenia surowego, portorykańskiego doświadczenia. Scenografia występu stanowiła głęboko symboliczną gramatykę, która idealnie dopełniała jego lingwistyczny upór. Koncert rozpoczął się w scenerii pól trzciny cukrowej, co bezpośrednio aktywowało zbiorową pamięć o kolonialnym wyzysku wyspy. Chwilę później scena zmieniła się w tętniącą życiem ulicę z symboliczną casitą (tradycyjnym domkiem) i starszymi mężczyznami grającymi w domino. Miliony Amerykanów oglądały ten wyraźny hołd dla siły lokalnej wspólnoty i afirmację latynoskiej codzienności, podczas gdy z głośników płynął nieocenzurowany, uliczny slang i charakterystyczne karaibskie frazowanie (Pacciardi i Anctil Avoine, 2026).

Co więcej, artysta wykorzystał największą (i najdroższą) komercyjną scenę świata do naświetlenia materialnej prekarności swojej ojczyzny. Wplótł w show sekwencję skupioną na infrastrukturze elektrycznej – co było bezpośrednim nawiązaniem do utworu El Apagón i dramatycznych przerw w dostawie prądu na wyspie. Był to ten sam zjadliwy sprzeciw wobec amerykańskiej dominacji gospodarczej i klasizmu, o którym pisze Ariadna Estévez.

Zamiast jednak uderzać w ton wyłącznie konfrontacyjny, Benito zastosował potężną „politykę afektu”. Na scenie odbyło się tradycyjne wesele i wielka sąsiedzka impreza, a na telebimach stadionu Levi’s Stadium wyświetlono, tym razem po angielsku, gigantyczne hasło: „Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”.

Czytaj także: Kiedy nastanie era kobiet w muzyce latino?

God bless America, czyli co?

W wielu podsumowaniach usłyszymy i przeczytamy, że Bad Bunny nie wypowiedział w trakcie swojego występu ani jednego słowa po angielsku. To nieprawda. Pod koniec show wypowiedział jedną tradycyjną, na wskroś patetyczną formułę: „God bless America”, ale zrobił to tylko po to, by za chwilę dokonać ostatecznej rekonfiguracji i dekonstrukcji tej formuły. Artysta płynnie przeszedł do wyliczenia wszystkich krajów obydwu Ameryk, łącząc to z monumentalną prezentacją ich flag na płycie stadionu i na telebimach. W ten sposób rzucił bezpośrednie wyzwanie monopolowi USA na nazwę kontynentu, promując na oczach setek milionów widzów inkluzywny panamerykanizm (Pais, 2026).

Bad Bunny nie jest jednak pionierem takiego politycznego rozumienia słowa „Ameryka” w popkulturze. Szlaki na tym polu od lat przecierał inny potężny głos z Portoryko – Residente (René Pérez Joglar znany z Calle13). W swoim głośnym wizualnym manifeście This is Not America (będącym dekolonialną odpowiedzią na This is America Childish Gambino), Residente brutalnie przypomniał Stanom Zjednoczonym, że zawłaszczenie nazwy całego kontynentu przez jedno państwo to akt historycznej i kulturowej arogancji (Nykiel, 2023). Bad Bunny wziął ten radykalny dyskurs i jako „Conejo Malo” zrzucił go jak bombę prosto w sam środek największego, amerykańskiego święta komercji.

Tu warto podkreślić, że w języku hiszpańskim pojęcie América od zawsze funkcjonuje na zupełnie innych zasadach niż w krajach anglosaskich. Z perspektywy latynoamerykańskiej, Ameryka to nie synonim Stanów Zjednoczonych – to jeden, niepodzielny kontynent, ciągnący się od terytoriów Kanady aż po Ziemię Ognistą w argentyńskiej Patagonii. W języku hiszpańskim na mieszkańców USA mówi się estadounidenses, rezerwując określenie americanos (Amerykanie) dla wszystkich mieszkańców zachodniej półkuli.

Z perspektywy latynoamerykańskiej, Ameryka to nie synonim Stanów Zjednoczonych – to jeden, niepodzielny kontynent, ciągnący się od terytoriów Kanady aż po Ziemię Ognistą w argentyńskiej Patagonii.

Odbierając Stanom Zjednoczonym wyłączność na słowo „Ameryka” w sercu Levi’s Stadium, Bad Bunny dokonał potężnego aktu lingwistycznej dekolonizacji. Zmusił anglosaską publiczność do konfrontacji z twardą, demograficzną rzeczywistością, która dla ponad 520 milionów rodzimych użytkowników języka hiszpańskiego na świecie od dawna jest oczywistością: kultura latynoska nie jest w Ameryce gościem. Ona jest jej historycznym fundamentem, a przede wszystkim – jej nieuniknioną przyszłością.

Jak wskazują dane Instituto Cervantes (we współpracy z Uniwersytetem Harvarda), ten proces jest już właściwie nie do zatrzymania. Szacuje się, że do 2060 roku Stany Zjednoczone staną się drugim – zaraz po Meksyku – największym hiszpańskojęzycznym państwem na świecie. Ten nieubłagany demograficzny walec Eduardo Lago, publicysta dziennika El País, określił w 2025 roku mianem nowego „Objawionego Przeznaczenia”. To niezwykle celna ironia. To pojęcie, które w XIX wieku służyło jako ideologiczne usprawiedliwienie bezwzględnej, anglosaskiej ekspansji terytorialnej w Ameryce, ulega dziś całkowitemu odwróceniu. Dzisiaj to język hiszpański i kultura latynoska realizują swoje własne „objawione przeznaczenie” wewnątrz Stanów Zjednoczonych, przypominając światu, że miliony hiszpańskojęzycznych Amerykanów nie zamierzają ulegać asymilacji. Zamierzają ten kraj współtworzyć na własnych warunkach.

Tego nie da się zrozumieć?

Reakcja Donalda Trumpa na historyczne show podczas Super Bowl była gwałtowna i niemal natychmiastowa. Już o dziewiątej wieczorem w niedzielę finału, prezydent napisał na swojej platformie Truth Social: „Show w przerwie Super Bowl było absolutnie fatalne, jedno z najgorszych w historii. Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co ten facet mówi”.

Prezydent nie tylko zaatakował samą estetykę występu, ale stał się twarzą szerszego oporu przeciwko obecności języka hiszpańskiego w przestrzeni publicznej. Ten zarzut o rzekomą „bełkotliwość” artysty stał się dla amerykańskiej prawicy wygodnym narzędziem politycznym, mającym zdeprecjonować występ jako coś obcego.

Z tą narracją rozprawiły się jednak hiszpańskojęzyczne media. W uszczypliwym felietonie opublikowanym na łamach El País Ruíz Mantilla pytał wprost: „Czego dokładnie nie zrozumiałeś z występu Bad Bunny'ego, Donaldzie Trumpie? Perreo [charakterystycznych ruchów w reggaetonie]? Błagam cię”. Ten ironiczny komentarz świetnie punktuje hipokryzję krytyków – globalna publiczność nie musi przecież korzystać ze słownika, by zdekodować uniwersalny język tańca, rytmu i latynoskiej ekspresji. Odrzucenie muzyki Bad Bunny'ego pod pretekstem „braku zrozumienia słów” to w rzeczywistości jedynie zasłona dymna dla głębokiej kulturowej niechęci.

Co ciekawe, podobny argument o braku zrozumiałości pojawia się czasem wewnątrz samego hiszpańskojęzycznego świata. Krytycy wytykają Benito specyficzną, karaibską artykulację i nasycenie tekstów ulicznym slangiem (perreo, bichiyal). Artyści z Ameryki Łacińskiej przez dekady byli zmuszani przez wytwórnie do stosowania tzw. español neutro (neutralnego hiszpańskiego), pozbawionego regionalizmów, aby dobrze sprzedawać się od Madrytu po Buenos Aires. Bad Bunny nigdy nie poszedł na ten kompromis. Zamiast dostosować swój język do świata, zmusił świat, by dostosował się do niego.

Szarża Trumpa przyniosła zresztą skutek odwrotny do zamierzonego, ujawniając głębokie pęknięcie w amerykańskim społeczeństwie. Badanie Yahoo i YouGov zrealizowane kilka dni po finale przyniosło sensacyjne wyniki: aż 42% Amerykanów zadeklarowało, że to Bad Bunny lepiej uosabia współczesne wartości Stanów Zjednoczonych, podczas gdy z prezydentem Trumpem utożsamiło się jedynie 39% badanych (Patiño, 2026b). Show, które prawica określała jako „najgorsze w historii”, stało się dla milionów dowodem na to, że bycie Amerykaninem nie wymaga asymilacji i porzucenia własnych korzeni.

Czytaj także: Czy Shakira jest nową ikoną feminizmu?

Hiszpański jako marka

Amerykański mainstream, zamiast ulec politycznej presji i bojkotowi administracji Trumpa, wybrał ciekawość. Najbardziej wymiernym dowodem na to, że „Efekt Bad Bunny’ego” jest zjawiskiem realnym i mierzalnym, są twarde dane płynące z platform edukacyjnych. Jak poinformowała Sofia Tavares, dyrektorka ds. marki w platformie Preply (Enos, 2026), bezpośrednio po występie odnotowano potężny, aż 178-procentowy wzrost liczby wyszukiwań frazy „nauka hiszpańskiego” (learn Spanish). Jej zdaniem dowodzi to, że widzowie nie tylko dobrze się bawili podczas show, ale poczuli autentyczną inspirację, by poznać i nawiązać głębszą więź z językiem stojącym za tym historycznym momentem. Ten nagły zryw sugeruje więc głęboką zmianę behawioralną. Jednak to, co w tym samym czasie wydarzyło się wokół innej aplikacji – Duolingo – to już lekcja mistrzowskiej strategii marketingowej.

Platforma odnotowała 35-procentowy skok liczby użytkowników zainteresowanych nauką języka hiszpańskiego w ciągu zaledwie jednej nocy (Patiño, 2026a). Nie był to wyłącznie przypadek, ale efekt genialnie rozegranej kampanii wokół Super Bowl. Grunt pod ten zryw przygotowano wcześniej – Duolingo już w styczniu, przed finałem, prowadziło kampanię, w której charakterystyczna sówka była wystylizowana na Bad Bunny’ego i zachęcała do nauki hiszpańskiego, by odbiorcy mogli lepiej zrozumieć zbliżający się występ. Następnie, w trakcie samego wydarzenia, marka błyskawicznie wykorzystała frustrację anglojęzycznych widzów i polityków, którzy narzekali w mediach społecznościowych, że „nic nie rozumieją”. Duolingo w czasie rzeczywistym przekuło ten internetowy szum w kolejną darmową kampanię, uderzając w prosty ton: skoro nie rozumiesz, o czym śpiewa największa gwiazda na świecie, to pora zainstalować aplikację. Bariera anglocentryczna nie tylko pękła pod wpływem muzyki – została świadomie zdemontowana przez słuchaczy, którzy uznali, że wibrujące perreo chłopaka z Portoryko jest im o wiele bliższe niż ksenofobiczna retoryka z Truth Social. Przeszliśmy od epoki, w której latynoski artysta musiał uczyć się angielskiego, by zostać wysłuchanym, do epoki, w której globalni odbiorcy masowo instalują aplikacje językowe, by zrozumieć tożsamościowy manifest artysty z portorykańskiego Vega Baja.

Przeszliśmy od epoki, w której latynoski artysta musiał uczyć się angielskiego, by zostać wysłuchanym, do epoki, w której globalni odbiorcy masowo instalują aplikacje językowe, by zrozumieć tożsamościowy manifest artysty z portorykańskiego Vega Baja.

Wizerunek wokalisty okazał się walutą równie silną co jego muzyka, a jego współpraca z hiszpańską marką Zara podczas finału NFL to majstersztyk strategicznego pozycjonowania. Kiedy Benito wychodził na scenę Levi’s Stadium przed wielomilionową widownią, branża modowa spodziewała się, że założy kreacje od ekskluzywnych domów mody. Zamiast tego artysta zaprezentował się w kremowym, monochromatycznym zestawie hiszpańskiej sieciówki Zara, na który składała się czysta w formie koszula, krawat, chinosy i sweter z wyhaftowanym napisem „Ocasio 64”. Zara zyskała w ten sposób aż 13 minut globalnej ekspozycji bez płacenia ani centa za czas reklamowy, który podczas Super Bowl wyceniany jest na astronomiczne 10 milionów dolarów za zaledwie 30 sekund. Zamiast sprzedawać po prostu ubrania, hiszpańska marka oferuje w ten sposób natychmiastowy dostęp do latynoskiego buntu. Jak wykazują badania firmy McKinsey, młodsze pokolenia cenią dziś bardziej identyfikację kulturową i autentyczność niż klasyczny prestiż oparty wyłącznie na cenie (Peláez, 2026, Mir, 2026).

Mechanizm sukcesu Bad Bunny’ego to także lekcja nowoczesnej ekonomii, w której artysta nieanglojęzyczny staje się głównym motorem napędowym amerykańskiej i światowej gospodarki rozrywkowej. Komercyjną dominację latynoskiego trapu ostatecznie potwierdził potężny, wynoszący aż 470% wzrost odtworzeń utworów artysty w amerykańskim streamingu w tygodniu po Super Bowl. Sukces ten ma również bezprecedensowy wymiar na rynku wydawniczym. Bad Bunny, jako pierwszy w historii artysta z hiszpańskojęzycznym albumem na szczycie listy Billboard 200, udowodnił bezspornie, że mainstream nie potrzebuje już anglojęzycznych „crossoverów”, by zarabiać miliardy (Westgate, 2024). Hiszpański w zupełności wystarczy.

Od języka kolonii do muru przed kolonializmem

Język hiszpański w Stanach Zjednoczonych przeszedł w ostatnich latach fundamentalną transformację – przestał być postrzegany jedynie przez pryzmat języka mniejszości, odizolowanych enklaw czy nowo przybyłych imigrantów. Stał się synonimem prestiżu, sukcesu i globalnego trendu, który dyktuje warunki w samym centrum anglosaskiego świata. Meksykańska pisarka i badaczka z Uniwersytetu Houston, Cristina Rivera-Garza, przywołuje pojęcie Naidy Saavedry #TheNewLatinoBoom. To więcej niż chwilowa moda na latynoskie rytmy czy estetykę. To nowa, gęsta kartografia narracyjna, w której hiszpański staje się głównym nurtem płynącym w samym sercu USA, radykalnie zmieniając mapę kulturową kraju od El Paso aż po Minneapolis.

Rivera-Garza zauważa, że współczesny rozkwit kultury latynoskiej ma charakter głęboko tożsamościowy. Podczas gdy prawicowi politycy usiłują spychać hiszpańskojęzyczną społeczność na margines, a nawet wyrzucać ją siłą poza granice USA przy pomocy agencji ICE, zapominają o jednym: to właśnie latynoska obecność i jej język stanowią dziś żywy fundament, na którym opiera się współczesna Ameryka – i to nie w roli gościa, ale prawowitego gospodarza. Ten nowy „Boom” różni się od literackiego fenomenu latynoamerykańskiego z lat 60. tym, że nie przychodzi „z zewnątrz”, z odległych stolic południa, lecz wybucha wewnątrz granic USA, przekształcając je od środka. Autorka udowadnia tym samym, że hiszpański dawno przestał być językiem regionalnym, a stał się wszechobecną tkanką łączną amerykańskiego społeczeństwa.

W tej nowej rzeczywistości język jest najpotężniejszym narzędziem odzyskiwania przestrzeni publicznej i symbolicznej. Rivera-Garza przywołuje pojęcie „Nuevayol”, pokazując, jak latynoska wyobraźnia zawłaszcza i reinterpretuje amerykańskie metropolie, nadając im nową, własną nazwę i rytm. Sukcesy takich postaci jak Bad Bunny są w tej wizji nierozerwalnie połączone z codzienną obecnością i wytrwałością milionów migrantów, którzy – mimo prób uciszenia i deportacji – deklarują: „wciąż tu jesteśmy” (hiszp. seguimos aquí). To właśnie ta masowa, oddolna energia sprawiła, że hiszpański stał się językiem przyszłości. Dziś to język innowacji i nowoczesnego buntu, za którym podąża reszta świata. Ludzie instalują aplikacje edukacyjne nie z przymusu asymilacji, lecz z autentycznej chęci bycia częścią tętniącej życiem wspólnoty, która z „niewidzialnej mniejszości” stała się jednym z najbardziej wpływowych głosów współczesnej Ameryki.

Sukcesy takich postaci jak Bad Bunny są w tej wizji nierozerwalnie połączone z codzienną obecnością i wytrwałością milionów migrantów, którzy – mimo prób uciszenia i deportacji – deklarują: „wciąż tu jesteśmy” (hiszp. seguimos aquí).

To właśnie w tym akcie dumnej obrony własnych korzeni kryje się istota całej rewolucji. Donald Trump zbudował swój polityczny kapitał na obietnicy wzniesienia fizycznego muru z betonu i stali na południowej granicy, który miał za zadanie zatrzymać napływ latynoskich imigrantów i odgrodzić „prawdziwą” Amerykę od obcych wpływów. Gutiérrez-Rubí słusznie zauważa w tym kontekście fascynujące odwrócenie ról: Bad Bunny również buduje swoisty „mur”, ale jest to mur utkany wyłącznie z jego ojczystego języka. Artysta nie wznosi go jednak po to, by odgrodzić się od świata, wykluczać innych czy zamknąć się w kulturowym getcie. Jego lingwistyczna bariera służy wyłącznie temu, by chronić własną tożsamość przed przymusową asymilacją i bezpowrotnym roztopieniem się w anglosaskim mainstreamie (Gutiérrez-Rubí, 2026).

Ta językowa obrona niesie ze sobą potężny, historyczny paradoks. Przez stulecia hiszpański był przecież językiem najeźdźców – bezwzględnym narzędziem hiszpańskiego imperium kolonialnego, służącym do narzucania władzy, asymilacji i pacyfikacji rdzennych ludów obu Ameryk. Dzisiaj, w samym sercu Stanów Zjednoczonych, ta historyczna dynamika uległa całkowitemu odwróceniu. Dawna mowa konkwistadorów stała się językiem marginalizowanych mas i głównym orężem oporu przeciwko współczesnemu, amerykańskiemu imperium kulturowemu i gospodarczemu. Śpiewając po hiszpańsku na największej scenie świata, Benito nie tylko odrzucił kolonializm USA wobec Portoryko, ale też udowodnił, że język dawnego imperium może służyć jako tarcza przed współczesnymi imperialnymi zapędami.

Czytaj także: Powrót „Brzyduli” po 25 latach, czyli kult piękna i telenowele w Kolumbii

Bibliografia

  1. Cervantes Observatorio. Spanish in the United States. Harvard University.
    https://cervantesobservatorio.fas.harvard.edu/en/about/spanish-in-united-states#:~:text=As%20regards%20the%20US%2C%20it,Spanish%20language%20of%20our%20series [04.04.2026].
  2. Dział Zagraniczny (2023). Jak latino przebiło szklany sufit na listach przebojów.
    https://dzialzagraniczny.pl/2023/02/jak-latino-przebilo-szklany-sufit-na-listach-przebojow/ [20.02.2026].
  3. Enos, M. / Preply (2026). Bad Bunny’s halftime show turned dance parties into Spanish lessons. Preply Blog.
    https://preply.com/en/blog/bad-bunny-s-halftime-show-turned-dance-parties-into-spanish-lessons/#:~:text=A%203x%20uplift%20in%20lyric,Language%20&%20culture [04.04.2026].
  4. Estévez, A. (2025). Bad Bunny, siempre político, nunca impolítico. Buenos Aires: TeseoPress.
    https://www.teseopress.com/badbunnysiemprepoliticonuncaimpolitico [20.03.2026].
  5. Gutiérrez-Rubí, A. (2026). Bad Bunny: Un muro contra el español. El País US.
    https://elpais.com/us/2026-02-12/un-muro-contra-el-espanol.html [21.03.2026].
  6. Kasprzak, M. (2024). La identidad nacional y lingüística en la letra de Bad Bunny: Reflejo de la Historia y Cultura de Puerto Rico. Praca licencjacka pod kierunkiem dr M. Tosik. UMK w Toruniu.
    https://www.researchgate.net/publication/397880197_La_identidad_nacional_y_linguistica_en_la_letra_de_Bad_Bunny_Reflejo_de_la_historia_y_cultura_de_Puerto_Rico [20.03.2026].
  7. Lago, E. (2025). El destino manifiesto del español en Estados Unidos. El País.
    https://elpais.com/opinion/2025-06-13/el-destino-manifiesto-del-espanol-en-estados-unidos.html [04.04.2026].
  8. Mir, P. (2026). Zara en la Super Bowl: anatomía de una jugada estratégica. El País.
    https://elpais.com/economia/negocios/2026-02-10/zara-en-la-super-bowl-anatomia-de-una-jugada-estrategica.html [04.04.2026].
  9. Nykiel, N. (2023). “Gambino, to jest Ameryka.” Zrozumieć latino #10. Spotify.
    https://open.spotify.com/episode/2ilxn6QV2ieCLTutaj2izc [10.03.2026].
  10. ONZ Día del Idioma Español en las Naciones Unidas.
    https://www.un.org/es/observances/spanish-language-day [04.04.2026].
  11. Pacciardi, A. y Anctil Avoine, P. (2026). “Bad Bunny: anticolonial icon or capitalism’s hottest commodity?”. The Loop.
    https://theloop.ecpr.eu/bad-bunny-anticolonial-icon-or-capitalisms-hottest-commodity/
  12. Pais, A. (2026). “<<Lo único más poderoso que el odio es el amor>>: Bad Bunny pone a bailar al Super Bowl y reivindica a Puerto Rico y a la cultura latina”. BBC Mundo.
    https://www.bbc.com/mundo/articles/cx28xwe0g0do [25.03.2026].
  13. Patiño, J. (2026a). “Duolingo registra un incremento del 35% de alumnos de español tras el espectáculo de medio tiempo de Bad Bunny en el Super Bowl”. El País US.
    https://elpais.com/us/2026-02-10/duolingo-registra-un-incremento-del-35-de-alumnos-de-espanol-tras-el-espectaculo-de-medio-tiempo-de-bad-bunny-en-el-super-bowl.html [17.03.2026].
  14. Patiño, J. (2026b). “Más estadounidenses consideran que Bad Bunny encarna mejor los valores de Estados Unidos que Donald Trump”. El País US.
    https://elpais.com/us/2026-02-16/mas-estadounidenses-consideran-que-bad-bunny-encarna-mejor-los-valores-de-estados-unidos-que-donald-trump.html [17.03.2026]
  15. Peláez, R. (2026). Bad Bunny iba de Zara en la Super Bowl: la historia del atuendo blanco del cantante. El País. Disponible en:
    https://elpais.com/smoda/famosos/2026-02-09/bad-bunny-iba-de-zara-lady-gaga-de-azul-todos-los-detalles-de-estilo-de-la-super-bowl.html [04.04.2026].
  16. Rivera-Garza, C. (2026). “Seguimos aquí: antes y después de Bad Bunny”. Babelia, El País.
    https://elpais.com/babelia/2026-02-14/seguimos-aqui-antes-y-despues-de-bad-bunny.html [27.03.2026].
  17. Ruiz Mantilla, J. (2026). “¿Qué es lo que no entendiste de Bad Bunny, Donald Trump? ¿Lo del perreo? Venga ya”. El País.
    https://elpais.com/television/2026-02-10/que-es-lo-que-no-entendiste-de-bad-bunny-donald-trump-lo-del-perreo-venga-ya.html [27.03.2026].
  18. Westgate, C. J. (2024). “The First Spanish-Language Album to Reach Number One: El Último Tour del Mundo, Bad Bunny, and the Billboard 200.” International Journal of Communication 18 (2024), 1724–1744. ISSN: 1932–8036/20240005.

Autorka

Paulina Nalewajko
dr
Paulina Nalewajko

Kulturoznawczyni, literaturoznawczyni i tłumaczka. Ameryka Łacińska odkrywana wciąż na nowo stanowi centrum jej zainteresowań badawczych, treść wykładanych na Uniwersytecie SWPS przedmiotów, tematykę prac dyplomowych prowadzonych pod jej kierunkiem i prywatną pasję.

Zobacz biogram na stronie Uniwersytetu SWPS

Pozostałe artykuły w kolekcji