Sieć wsparcia
Obecność i relacje z ludźmi są dla nas dobre i konieczne. Badania pokazują, że dzieci bez kontaktów z ludźmi umierają, a izolacja społeczna prowadzi do wczesnej śmierci, szczególnie wśród osób starszych. Osoby, które doświadczyły śmierci bliskich osób, mówią, że straciły część siebie, i często oddałyby wiele, aby móc przez chwilę porozmawiać czy przytulić osobę, która odeszła. Czy nowe technologie mogą być pomocne w budowaniu sieci wsparcia?
Data publikacji: 3.09.2019
Autorka:
Człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje w życiu obecności takich osób, które są dla niego źródłem siły i wsparcia – wierzą w niego, szanują go i mają do niego zaufanie. Ludzie ci niekoniecznie muszą być na wyciągnięcie ręki, gdyż siła wyobraźni umożliwia nam odtworzenie sytuacji wsparcia. Chodzi przy tym zarówno o realnie istniejące osoby, jak i fikcyjne bądź wyobrażone, na przykład bohatera ulubionej książki lub – często w przypadku dzieci – niewidzialnego przyjaciela. Relacja wsparcia jest dwustronna, potrzebujemy również ludzi, których podziwiamy i możemy traktować jako wzorce.
Społeczne pole dialogu
Według amerykańskiego psychologa Harry'ego Sullivana od urodzenia zanurzeni jesteśmy w polu społecznym – sieci realnych i wyobrażonych interakcji społecznych determinujących w sposób typowy dla gatunku ludzkiego nasze postępowanie. To właśnie bliskie relacje i znajomości – zarówno realne, wyobrażone, jak i wirtualne – oraz nasza zdolność do czerpania z tych dóbr definiują naszą zdolność do radzenia sobie z wyzwaniami i codziennymi sytuacjami. Psychologowie wsparcia społecznego definiują je jako pomoc dostępną dla jednostki w sytuacjach trudnych i stresowych. Poszukując pomocy, zwracamy się do ludzi z bliskiego i dalszego otoczenia. To właśnie relacje społeczne składają się na sieć wsparcia społecznego. Może ono przejawiać się na wiele sposobów.
Wsparcie emocjonalne jest nakierowane na poprawę samopoczucia i redukcję napięcia – przyjazna rozmowa lub zachowanie, które odciąga uwagę od trudnej sytuacji, dają nadzieję na jej pokonanie. Wsparcie oceniające ma na celu sprawić, aby osoba lepiej o sobie myślała, bardziej siebie ceniła, miała do siebie szacunek. Taki rodzaj pomocy może przejawiać się w pozytywnych informacjach zwrotnych na temat danej osoby, jej pracy, okazywaniu wdzięczności, docenianiu. Wsparcie informacyjne nakierowane jest bardziej na świat zewnętrzny. W tym przypadku istotą jest dostarczenie potrzebnych informacji, które ułatwiają wykonywanie zadań i efektywne działanie w codziennych lub trudnych sytuacjach. Wsparcie instrumentalne to dostarczenie potrzebnych zasobów, które można wykorzystać, by zmierzyć się ze stresem. Może to być pomoc materialna, ofiarowanie czasu, wykonanie za kogoś jakiejś czynności.
To właśnie bliskie relacje i znajomości – zarówno realne, wyobrażone, jak i wirtualne – oraz nasza zdolność do czerpania z tych dóbr definiują naszą zdolność do radzenia sobie z wyzwaniami i codziennymi sytuacjami.
W dialogowości holenderski psycholog prof. Hubert Hermans upatruje fundamentalnej zasady ludzkiego funkcjonowania. Dialogi z innymi pokazują perspektywę drugiej osoby i pomagają nam poznać samych siebie. Badania pokazują, że dialog wewnętrzny może być równie skuteczny w rozwiązaniu sytuacji problemowej, co przeprowadzenie faktycznego dialogu z osobą znajomą. W eksperymencie własnym [badania autorki artykułu – przyp. red.] proszono osoby o wyobrażenie sobie trudnej sytuacji i przeprowadzenie wyobrażonego dialogu ze znajomym bądź spisanie listy możliwych rozwiązań problemu. Badani następnie oceniali, na ile dla nich skuteczne było to wsparcie. Okazało się, że przeprowadzony dialog wygrał z listą możliwych rozwiązań.
Tę technikę stosował bohater kreowany przez nagrodzonego za tę rolę Oscarem Toma Hanksa w filmie „Poza światem" („Cast Away"). Najlepszego przyjaciela na bezludnej wyspie przypadkiem znalazł w Wilsonie – piłce siatkowej marki Wilson, którą z bezsilności uderzył krwawiącą dłonią. Plama ułożyła się w wizerunek przypominający ludzką twarz. To właśnie z Wilsonem samotny rozbitek prowadził długie rozmowy, radząc sobie w ten sposób z samotnością. Gdy w trakcie ostatniej próby ucieczki z wyspy Wilson wypada z tratwy i odpływa w siną dal, bohater kompletnie się rozkleja. Każdy z nas zapewne niejednokrotnie omawia ważne sprawy sam ze sobą bądź z bliską osobą, aby lepiej przygotować się do spotkania, wystąpienia czy rozwiązać nurtujący problem.
Technologia odbiera
We współczesny model życia wpisany jest ciągły pośpiech, brak czasu, robienie wielu rzeczy jednocześnie. Gramy wiele ról społecznych – w pracy, w życiu prywatnym, rodzinnym, w czasie wolnym – przez co brakuje nam dystansu, dokładności i czasu na spotkania. Przed epoką internetu i telefonu odwiedzaliśmy się bez zapowiedzi. Żadna wiadomość nie mogła być odebrana natychmiast. Dzisiaj, aby dowiedzieć się, co słychać u znajomych, częściej wchodzimy na ich profil lub piszemy do nich na Facebooku, niż realnie się spotykamy, aby porozmawiać. Technologia dała nam wspaniale możliwości – bezpośredni kontakt z każdym miejscem na ziemi i dostęp do 40 proc. całej ludzkości na świecie, bo taka jej część korzysta z internetu. Niestety, sporo też nam technologia odebrała.
Przed epoką internetu i telefonu odwiedzaliśmy się bez zapowiedzi. Żadna wiadomość nie mogła być odebrana natychmiast. Dzisiaj, aby dowiedzieć się, co słychać u znajomych, częściej wchodzimy na ich profil lub piszemy do nich na Facebooku, niż realnie się spotykamy, aby porozmawiać.
Reakcją na to, co utraciliśmy, jest próba zatrzymania się w biegu. Jak bardzo jest to potrzebne, pokazują rodzące się trendy powolnego życia (slow life), jedzenia (slow food), miłości (slow sex) czy coraz modniejszych detoksów od internetu i telefonu na łonie natury. W tym „nowym”, szybkim życiu przeprowadzamy wyobrażone rozmowy z samym sobą lub bliskimi, których nie ma na wyciągnięcie ręki albo pilność sprawy nie pozwala nam na przegadanie jej w realu. Czy da się wypełnić samotność, która stała się domeną naszych czasów, oraz lukę w kontaktach międzyludzkich, których forma została nam bezpowrotnie odebrana przez pęd cywilizacyjny i technologiczny? Co zyskaliśmy w zamian?
Technologia daje
W kontaktach społecznych i szukaniu wsparcia mogą pomóc serwisy społecznościowe, bo gdzie indziej, jak nie na Linkedln, budować sieć relacji zawodowych i dzielić się sukcesami. Na Instagramie czy Pintereście znajdziemy zamieszczane przez znajomych podpowiedzi, w co się ubrać czy jak urządzić mieszkanie. Na Facebooku jesteśmy w stanie znaleźć kolegów z podstawówki, podtrzymywać kontakt ze znajomymi i odnaleźć krewnych zza oceanu. Na szczęście nowe technologie dają nam nie tylko możliwość budowania wirtualnych sieci społecznych. Z każdym z naszych znajomych w serwisach społecznościowych możemy porozmawiać. Dzięki social mediom żyjemy w świecie, gdzie nasza osobowość, idee, preferencje, rozmowy są gromadzone na nośnikach cyfrowych 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Teoretycznie ktoś mógłby pobrać nasze „pliki umysłu" i zbudować z nich klony, co pozwoliłoby ludziom przeprowadzić swoje wewnętrzne dyskusje na zewnątrz.
Psychologia dowodzi, że dialog wewnętrzny i interpersonalny kształtują relację człowieka ze światem i odpowiadają za jej jakość i charakter. Nie sposób sobie wyobrazić rozwoju człowieka bez dialogowej relacji z drugą osobą. Dialogi wewnętrzne mogą być wykorzystywane w procesie podejmowania decyzji, sprzyjać wyborowi i realizacji konkretnych zadań oraz zrozumieniu punktu widzenia drugiego człowieka – czyli mogą przyczyniać się lub wspierać motywację do podejmowania działań.
Future life?
Wiemy, że technika radzenia sobie z trudnymi sytuacjami z realnym, wyobrażonym czy wirtualnym rozmówcą jest skuteczna. Co na to nowe technologie? Czy nie zbliżamy się do czasów, kiedy roboty będą w stanie rozwiązywać za nas problemy tak dobrze, jak rozgrywają partię starochińskiej gry planszowej go, w której niedawno sztuczna inteligencja Google pokonała najlepszego gracza Lee Sedola. Do tej pory gra była powszechnie uważana za wymagającą nie tylko znajomości strategii, lecz przede wszystkim intuicji i przez to nieosiągalnej dla komputerów. Czy uczenie maszynowe (machine learning), dziedzina nauki, której głównym celem jest stworzenie automatycznego systemu zdolnego doskonalić się za pomocą zgromadzonych danych i nabywania na tej podstawie nowej wiedzy, posunie się tak daleko, że będzie w stanie odegrać rozmowę z przyjacielem, gdy nie ma go obok?
Futurystyczny serial „Czarne lustro” („Black Mirror") przywołuje w jednym z odcinków wizję przyszłości, w której technologia jest w stanie zrekonstruować zmarłą osobę w postaci androida i towarzyszyć bliskim do końca ich życia. W serialu telewizyjnym sióstr Wachowskich i J. Michaela Straczynskiego „Sense8” ośmiu nieznajomych to osoby mentalnie i emocjonalnie powiązane. Są w stanie się ze sobą kontaktować, przenikać do swoich światów oraz pomagać w trudnych sytuacjach, wymieniając się doświadczeniem i mocnymi stronami. Stanowią dla siebie grupę wsparcia społecznego, której możliwości pomocy zostały rozszerzone o umiejętności paranormalne.
Technologia nadąża za koncepcjami z seriali telewizyjnych czy innowacyjnych pomysłów wirtualnych rozmówców. Świadczy o tym np. popularny w Japonii robot, który zastępuje prezenterkę telewizyjną, gdy zajdzie taka potrzeba. Matsuko-roid wygląda trochę jak zawodniczka sumo i mówi płynnie językami angielskim i japońskim. Prowadziła wykłady o innowacyjnych technologiach i zarazem była ich tematem podczas ostatniego festiwalu kreatywności i nowych technologii Cannes Lion 2015. Obawy, że roboty zastąpią nas w pracy, są powszechne. Na szczęście bez osoby prawdziwego prezentera telewizyjnego Matsuko-roid nie miałaby racji bytu, gdyż na razie jest tylko ciekawostką. Ale za kilkanaście lat?
Technologia idzie też z pomocą niewidomym, aby mogli sprawnie poruszać się po całym świecie. Głosowy asystent Wayfinder w słuchawce umieszczonej w uchu mówi, jak poruszać się po mieście, gdzie skręcić, na co uważać. Co więcej, amerykańscy naukowcy pracują nad stworzeniem sztucznej inteligencji, która na podstawie treści dialogów, mimiki twarzy, postawy ciała i innych wskaźników behawioralnych jest w stanie rozpoznać cierpienie psychiczne, takie jak depresja czy PTSD, i zasugerować odpowiednie wsparcie specjalistyczne.
Najnowsza technologia Microsoftu HoloLens umieszcza hologram osoby obok nas. W hełmie widzimy reprezentację rozmówcy, a kamery mapują jego położenie. Hologram postaci odzwierciedla w pełni ruchy, mowę i zachowania, tak abyśmy mogli w sposób jak najbardziej naturalny spotkać się, porozmawiać, uścisnąć czy przybić piątkę. Dokładnie tak jak w filmie „Gwiezdne wojny”.
***
Artykuł pochodzi z magazynu „Newsweek Psychologia Extra 2/16”.
Czasopismo dostępne na stronie »
Czytaj także: Sam wcale nie znaczy samotny
Autorka
Psycholożka nowych technologii, wykładowczyni Interakcji Człowiek – Komputer w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych. Pracuje jako starsza specjalistka IT w Globalnym Centrum Rozwiązań IT Roche i zajmuje się user experience (UX) i innowacją.